Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Problemy ze wstawaniem
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
osan1
Początkujący


Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gubin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:42, 03 Cze 2016    Temat postu: Problemy ze wstawaniem

Mój 4 letni Ares przez 2 dni miał problemy (nie za każdym razem) z podniesieniem się na tylne łapy. Próbował, próbował i dopiero po jakimś czasie to mu się udawało. Jak już wstał to nie wykazywał jakichś oznak bólu czy kulawizny, chodził, a nawet biegał i skakał. Oczywiście udałem się do weta, zrobił mu zdjęcie stawów, kręgosłupa, USG prostaty i nic - wszystko w porządku. Pytał czy pies ostatnio nie biegał zbyt dużo, czy nie przemęczył się - ale nic z tych rzeczy. Kazał go obserwować i jakby się powtórzyło to przyjechać.
Od tej pory minęły już 3 tygodnie i na całe szczęście nic się nie dzieje.
Czy ktoś spotkał się z podobnymi problemami? Jak mogła być tego przyczyna?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dorota&Frodo
Ekspert


Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 2168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:57, 03 Cze 2016    Temat postu:

Mój Frodo tak ma,ale u niego,za względu na wiek (9lat) i przebyty dawno temu wylew,skutkujący niedowładem łapy,rozwinęło się zwyrodnienie stawu biodrowego. My na to stosujemy z rada lekarza masaże, spokojny ruch,pływanie i jak trzeba to jakieś tabletki p/bólowe.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dorota&Frodo dnia Pią 22:58, 03 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
osan1
Początkujący


Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gubin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:31, 04 Cze 2016    Temat postu:

Dziękuję za zainteresowanie ale u Aresa to było chyba coś innego. całe szczęście, że incydent (jak na razie) się nie powtórzył - oby tak dalej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Trampeczka
Administrator
<font color=red>Administrator</font>


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 3051
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Książ Wlkp.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:06, 04 Cze 2016    Temat postu:

Napisałeś, że nie mógł wstawać na tylne łapy - rozumiem, że obydwie - więc to może jakiś ucisk na nerwy w okolicach kręgosłupa/bioder?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
osan1
Początkujący


Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gubin
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:18, 05 Cze 2016    Temat postu:

Tak, miał problemy z wstawaniem na oby dwie tylne łapy. W trakcie prób tego wstawania łapy bardzo mu drżały. Zdjęcia rentgenowskie jednak nic nie wykazały. Na całe szczęście, jak dotąd, nie powtórzyło się to.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MARIA
Miłośnik goldenów


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:30, 14 Sie 2016    Temat postu:

Witam nasz 8 letni Forest od 2 tygodni nie wstaje sam.Jesteśmy po badaniach w klinice we Wrocławiu,badania na choroby od kleszczowe, tarczyce gdzie wartości były zaniżone ale to według lekarzy nie jest powodem takiego stanu,rezonans kręgosłupa nic nie wykazał,rtg klatki także nie wykazało nieprawidłowości,lekarze wykluczyli także zwyrodnienie stawów biodrowych (co trochę mnie nurtuje) mimo że nie było rtg bioder,ale czasami już sama dochodzę do wniosku że podczas masaży i ćwiczeniach jakie mu robię na łapkach to okazywał by ból. Czekamy jeszcze na wyniki badań na Miastenie, które powinny być w tym tygodniu i jeżeli ta choroba zostanie wykluczona to ostateczna diagnoza to Zapalenie wielo-nerwowe na które nie ma lekarstwa pozostaje tylko rehabilitacja (taka jest odpowiedz lekarzy) Zmienił mu się nawet głos jak szczeka.Jedyne co pocieszające to to że ma apetyt i je choć do tej pory jadł suchą karmę a od momentu choroby nie chce więc mu gotuję .Ręce opadają z bezsilności, żal patrzeć na psinkę jak tak leży. Boję się że przy tak długim leżeniu dojdzie do zaniku mięśni.Podnosimy go na siłę aby zrobił choć kilka kroków , wysikał się, jest jeszcze problem z oddawanie kału, myślę że wynika to ze strach lub z braku sił do uzyskania naturalnej pozycji a może mięśnie odpowiadające za perystaltykę są również osłabione. Chciałabym jeszcze zrobić badania na pasożyty ale w związku z powyższym nie bardzo jest jak pobrać materiał. Nie wiemy co jeszcze możemy zrobić i jak mu pomóc, jeżeli ktoś zetknął się z podobnym problemem to proszę o pomoc Maria

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Włodarczyk
Przyjaciel forum


Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 21603
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Galomin - sioło k/Płońska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:49, 08 Wrz 2016    Temat postu:

Czy stało się to nagle czy wcześniej miał problemy ze wstawaniem Question
Czy nie wstaje w ogóle czy tylko ma problemy z tylnymi łapami Confused
W której klinice jest badany i leczony Question


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MARIA
Miłośnik goldenów


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:17, 27 Wrz 2016    Temat postu:

Witam przepraszam że dopiero teraz ale dawno nie wchodziłam na stronę. Bardzo dziękuję za zainteresowanie.
Odpowiem najpierw na Pana pytania otóż nigdy wcześniej nic podobnego się nie zdarzyło, a nie umiem powiedzieć czy stało się to nagle czy były jakieś symptomy wcześniej, ponieważ gdy to nastąpiło nas nie było byliśmy na wczasach i osoby opiekujące się nim nie bardzo umieją coś powiedzieć na ten temat, podobno po prostu któregoś dnia rozjechały mu się łapy i już nie wstał. Tylko tylnie łapy choć osłabiony był cały tylko leżał nie machał ogonem, nie miał ochoty na zabawę. Badania robiliśmy w klinice dr Niedzielskiego we Wrocławiu. Od pracującego w klinice dr Hebla dostaliśmy namiary na SUPER FIZJOTERAPEUTĘ w Łodzi Pana PIOTRA JACHMANA, który po przejrzeniu przede wszystkim rezonansu kręgosłupa w którym jest jednak przepuklina i zwyrodnienia stwierdził że nie można wykluczyć iż powodem niedowładu nie jest kręgosłup. Masaże, elektrostymulatory i farmakologia w postaci zastrzyków i tabletek dały taki efekt,że Forest chodzi, macha ogonkiem,jest pogodnym tak jak dawniej pieskiem nie może jeszcze sam wstać uniesie się tylko do pozycji siedzącej ale mam nadzieje że to kwestia ćwiczeń i wzmacniania mięśni które dość szybko zwiotczały na początku choroby. Na początku chód był bardzo chwiejny często odpoczywał, potykał się i często upadał ale teraz czuje się coraz pewniej już sam pokonuje krawężniki i wyższe trawy. Jeździmy do Pana Piotra trzy razy w tygodniu a zaczynamy właśnie drugi miesiąc. Pewnie nie odzyska w 100% sprawności i nie będzie biegał ale cieszę się że jest taki postęp i jestem naprawdę wdzięczna Panu Pitrowi że przedłużył Forestowi życie bo był moment że braliśmy już pod uwagę ostateczną opcje. Narazie to wszystko obiecuję że będę częściej tutaj zaglądać Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Włodarczyk
Przyjaciel forum


Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 21603
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Galomin - sioło k/Płońska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:12, 28 Wrz 2016    Temat postu:

Chwilę trwało ale już wiemy więcej Smile
Czy Forest ćwiczy na wodnej bieżni Question
Bo jeżeli problem byłby w łapkach to podobno dobrze to robi.
Czy z kręgosłupem nic nie można zrobić bo kłopoty z nim mogą poważnie zakłócić pracę łapek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MARIA
Miłośnik goldenów


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:06, 29 Wrz 2016    Temat postu:

Witam dostaliśmy namiary do pana w Łodzi ,który jako jedyny ma bieżnie wodną ale to kosztuje 75 zł taki ,,seansik'' biorąc pod uwagę minimum 3 razy a najlepiej 4 razy w tygodniu wizytę, bo mniej podobno nie przyniesie efektów więc chyba nie damy rady finansowo niestety. Jesteśmy z Sieradza to ok.70 km od Łodzi może to dużo może nie ale licząc dojazdy plus jeszcze takie kwoty to przerasta nasze możliwości więc wybraliśmy Pana Piotra, który nie ,,dobija'' finansowo.
Próbowaliśmy bieżni zwykłej u pana Piotra ale Forest nie chce na niej chodzić, więc wole chodzić z nim na spacery niż stresować go bieżnią.
Zdaję sobie sprawę że bieżnia wodna ma dodatkowe plusy ale niestety.
Konsultowaliśmy się co do zmian w kręgosłupie z lekarzem, który ze Stanów przylatuje do Polski do rodziny i stwierdził że teraz nie ma sensu ingerencji jeżeli chodzi o zabieg, podobno miało by to sens 2-3 dni po zaobserwowaniu objawów a teraz ponoć pozostaje usprawnianie. Jego zdaniem być może uda się odzyskać sprawność w 80%
Narazie cieszymy się że są postępy, choć nie powiem że nie obawiam się przyszłości czy nie będzie ,,powtórki'' jest jeszcze kwestia schodów bo mieszkamy w domku na piętrze więc są do pokonania schody narazie znosimy i wnosimy mam nadzieję że Forest kiedyś pokona je sam, tylko czy po takim czymś będzie wskazane chodzenie po schodach? a nie mam sumienia zostawiać go na klatce na dole, zawsze mieszkał z nami na górze i nie ma opcji aby nie było tak dalej. Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MARIA
Miłośnik goldenów


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:14, 29 Wrz 2016    Temat postu:

Witam dostaliśmy namiary do pana w Łodzi ,który jako jedyny ma bieżnie wodną ale to kosztuje 75 zł taki ,,seansik'' biorąc pod uwagę minimum 3 razy a najlepiej 4 razy w tygodniu wizytę, bo mniej podobno nie przyniesie efektów więc chyba nie damy rady finansowo niestety. Jesteśmy z Sieradza to ok.70 km od Łodzi może to dużo może nie ale licząc dojazdy plus jeszcze takie kwoty to przerasta nasze możliwości więc wybraliśmy Pana Piotra, który nie ,,dobija'' finansowo.
Próbowaliśmy bieżni zwykłej u pana Piotra ale Forest nie chce na niej chodzić, więc wole chodzić z nim na spacery niż stresować go bieżnią.
Zdaję sobie sprawę że bieżnia wodna ma dodatkowe plusy ale niestety.
Konsultowaliśmy się co do zmian w kręgosłupie z lekarzem, który ze Stanów przylatuje do Polski do rodziny i stwierdził że teraz nie ma sensu ingerencji jeżeli chodzi o zabieg, podobno miało by to sens 2-3 dni po zaobserwowaniu objawów a teraz ponoć pozostaje usprawnianie. Jego zdaniem być może uda się odzyskać sprawność w 80%
Narazie cieszymy się że są postępy, choć nie powiem że nie obawiam się przyszłości czy nie będzie ,,powtórki'' jest jeszcze kwestia schodów bo mieszkamy w domku na piętrze więc są do pokonania schody narazie znosimy i wnosimy mam nadzieję że Forest kiedyś pokona je sam, tylko czy po takim czymś będzie wskazane chodzenie po schodach? a nie mam sumienia zostawiać go na klatce na dole, zawsze mieszkał z nami na górze i nie ma opcji aby nie było tak dalej. Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez MARIA dnia Czw 21:08, 29 Wrz 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Włodarczyk
Przyjaciel forum


Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 21603
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Galomin - sioło k/Płońska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:44, 29 Wrz 2016    Temat postu:

Sprawy finansowe to często duży kłopot ale z tego co wiem to dzisiaj totek dawał 21000000 i to by rozwiązało problemy Laughing
Zwykła bieżnie chyba niczego nie załatwia więc spacery są lepszym rozwiązaniem iem.
Ale pytanie jak mogą być intensywne Question
No i schody.
Niestety zazwyczaj nie da się tego przeskoczyć :
Marysiu czy używasz jakichś nosidełek bo może warto, żeby Forest chodził po schodach ale ze wspomaganiem.
Od Smile (Czyli odpozdrawiam Laughing )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MARIA
Miłośnik goldenów


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:07, 01 Paź 2016    Temat postu:

To super sumka w tym totku ile to by spraw rozwiązało Foresta i moich też,i nie byłoby już żadnych schodów ale niestety kto nie gra nie wygra a ja niestety do takich należę.
Zakupiliśmy najprostszą wersję szelek takich na tył zakłada się to jedynie na tylnie łapy tak pod pachwiny,używaliśmy ich na początku aby go pionizować.
Dzisiaj próbowałam go zmobilizować aby przy mojej pomocy spróbował wejść po schodach ale to nie był najlepszy pomysł, w efekcie to właściwie go wniosłam bo nie było żadnej współpracy z jego strony po pierwsze to się boi a po drugie myślę że jest jeszcze za słaby na takie wyczyny.
Rzeczywiście nie pomyślałam o takich szelkach pod tułów aby go w ten sposób wspomagać DZIĘKUJE (aż się teraz dziwie sama sobie jak mogłam o tym nie pomyśleć zaćmienie umysłu)
Według pana Piotra spacery często ale na krótsze dystanse mamy już takie trasy gdzie wiem że Forest pokonuje je bez wielkiego wysiłku a jeżeli czuje zmęczenie to sam dozuje sobie odpoczynek i albo tylko siada na chwilkę po czym daje znać jak ja to nazywam "dygnięciem" że chce iść dalej albo kładzie się i wtedy wiem że odpoczynek ma być dłuższy.
Mam czasami obawy czy go za bardzo nie forsuje tymi spacerami ale on chce chodzić, codziennie rano gdy go zniesiemy to on już stoi przy furtce a na każdy dźwięk kluczy czy słowo -spacer wydaje takie dźwięki że mam wrażeni że niedługo zacznie mówić.
Myślę że poprzez spacery coraz bardziej wzmacniają się mięśnie więc chyba powinien chodzić.
Pozdrowionka Miłej niedzieli


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jerzy Włodarczyk
Przyjaciel forum


Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 21603
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Galomin - sioło k/Płońska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:46, 02 Paź 2016    Temat postu:

A próbowałaś wchodzić z nim na jakieś niższe schody Question
Corsa ma już problem z wchodzeniem do rodzinki po przeciwnej stronie podwórza.
Tam jest 3 schodki i muszę ja namawiać, żeby raczyła wejść bo bez tego jestem obrzucany chyba ciężkim a z pewnością głośnym słowem Laughing
Do samochodu mamy podest i po nim wchodzi bo lubi autko Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MARIA
Miłośnik goldenów


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 0:41, 04 Paź 2016    Temat postu:

Przyznam że nie próbowałam wchodzenia po niższych schodach ale o ile znam charakter i usposobienie naszego Forusia to on nigdy nie był zbyt odważny to taki ''Gapcio'' i to chyba też nie pomaga mu w usprawnianiu, bo uważam że gdyby był bardziej odważny i choć trochę energiczniejszy to pewnie już dawno wstawał by sam na nogi.
Ale pewnie większość Goldenów ma właśnie takie usposobienie i pewnie za to tak je kochamy.
Druga sprawa to pewnie już jego 8 latek czyni go bardziej poważnym jegomościem.
Forest jeszcze niedawno nie znosił jazdy samochodem to była dla niego męczarnia musieliśmy na siłę go ciągnąć a trząsł się przy tym jak galareta, jeździł na siedząco choćby nie wiem co się działo i jakie ostre zakręty by były nigdy się nie położył.
Teraz chyba polubił bo czuje się bardzo wyluzowany, kładzie się i nawet zasypia, no ale jak się przez tyle tygodni pokonuje tę samą trasę to nawet kierowca może zasnąć a co dopiero psiak


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna -> Zdrowie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin