Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Gryzienie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna -> Wychowanie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sis&Carla
Miłośnik goldenów


Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Balkany
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:18, 08 Lis 2008    Temat postu:

A co do tych wszystkich negatywnych opinii.
Kiedy przyjechalismy ze szczeniakiem do domu, musielismy duzo z nia jezdzic. Chocby dlatego, ze chodzi z nami do pracy, nie dalo rady ja non stop nosic na rekach. Czasme musialam np wziac taksowke - tu nie pozwalaja wozic ZADNYCH psow, nawet slodkich szczeniaczkow - musza byc w klatce. Zeby sie przemiescic musialam ja "zapakowac".

Wtedy kupilismy taki "namiot" dla Carli - ponizej fotka ze strony producenta zdaje sie (ten na laczce - to chyba nasz rozmiar):


dla szczeniaka bylo super, szybko sie nauczyla, my nie mielismy problemow zeby nam pies chocby raz nalal w samochodzie, w pracy tez bylo przydatne (bo czasem trzeba wyjsc do kopiarki etc i nie da sie szczeniaka non stop pilnowac) - do tego stopnia sie przyzwyczaila, ze sama wlazila i tam spala. Problem niestety byl taki, ze namiot sie "kurczyl" i od pary tygodni nie moze sie juz tam zmiescic hihi

W takim namiocie nie zostawialabym psa samego, bo wiadomo, ze to zadna kontrola. Do tej pory Carla zostala sama na 30 min. i tyle - caly czas jest z nami.

Osobiscie ciesze sie ze mamy klatke -bo to nabezpeczniejsze miesce dla niej. Kiedy miala infekcje drog moczowych i lala wszedzie co 20 sekund - nie nadazalam ze sprzataniem. Zeby zmyc podloge musialam ja gdzies odizolowac - latwo sie mowi lazienka, kuchnia - etc - ale jesli to jest 2,5 miesieczny szczeniak, zywy i skaczacy - to kazde pomieszczenie ma swoje "ryzyka", ktore moga zainteresowac psiaka. Zamkniecie jej na 5 min w transporterze bylo zbawienne! Bo moglam jej dac cos do jedzenia, ona sama byla tam bezpieczna - niczego groznego nie mogla przegryzc, zjesc etc. a ja moglam sprzatac.

Troche sie dziwie tej nagonce na mnie tutaj, bo jestem kurcze dorosla osoba, o psa dbam najlepiej jak umiem, przed zakupem klatki sporo czytalam w internecie, konsultowalam hodowce i weta - a tu normalnie czuje sie jak pierwsza na liscie by byc podana do Animalsa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sis&Carla dnia Sob 11:21, 08 Lis 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
indiana
Starszy goldeniarz


Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cz-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:59, 08 Lis 2008    Temat postu:

Sis&Carla napisał:
Troche sie dziwie tej nagonce na mnie tutaj, bo jestem kurcze dorosla osoba, o psa dbam najlepiej jak umiem, przed zakupem klatki sporo czytalam w internecie, konsultowalam hodowce i weta - a tu normalnie czuje sie jak pierwsza na liscie by byc podana do Animalsa.

Pewnie nie wszystko przeczytałam (o tej nagonce, he he), ale ja Cię dobrze rozumiem. I uważam, że w Waszej sytuacji postępujecie odpowiedzialnie, nie robicie psu krzywdy.

P.S.
Fajne to Twoje tłumaczenie (na poprzedniej stronie). Smile
Mogłabym, dla ścisłości, dodać, że w naszej literaturze "separation anxiety" zazwyczaj jest tłumaczone jako "lęk separacyjny".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolcia
Przyjaciel forum


Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 3301
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tychy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:20, 08 Lis 2008    Temat postu:

indiana napisał:
Sis&Carla napisał:
Troche sie dziwie tej nagonce na mnie tutaj, bo jestem kurcze dorosla osoba, o psa dbam najlepiej jak umiem, przed zakupem klatki sporo czytalam w internecie, konsultowalam hodowce i weta - a tu normalnie czuje sie jak pierwsza na liscie by byc podana do Animalsa.

Pewnie nie wszystko przeczytałam (o tej nagonce, he he), ale ja Cię dobrze rozumiem..


Ja też Cię rozumiem, co napisałam już w Twoim wątku, a raczej Twojego psa


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
saida
Przyjaciel forum


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:21, 09 Lis 2008    Temat postu:

indiana napisał:
ale ja Cię dobrze rozumiem. I uważam, że w Waszej sytuacji postępujecie odpowiedzialnie, nie robicie psu krzywdy.

ja się również pod tym podpisuję, szerzej w wątku Carli ( w którym to ta "nagonka" była Wink )
Nie przejmuj się, każdemu nie da się dogodzić. Widać, że dbasz o sunię jak najlepiej (to, że jest z Wami w pracy już tłumaczy Wasze zachowanie i podejście, ja musiałam np. psa zostawiać na 8,9h samego w domu, a wolałabym aby był ze mną przez cały czas mając transporter).
Na forum toczą się czasami bardzo burzliwe dyskusje, są zwolennicy i przeciwnicy różnych metod i postępowań ... jak to w życiu bywa ... ale jak widzisz są też osoby, które Cię rozumieją i nie podadzą do Animalsa Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bobek
Szkoleniowiec


Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 652
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok

PostWysłany: Pon 1:50, 10 Lis 2008    Temat postu:

W głowie człowieka klatka kojarzy się z odizolowaniem ,W głowie psa klatka to ukochany domek Smile
Jeśli ktoś nie jest przekonany do używania klatki to nie warto zmieniać tych przekonań .Można wymyślać inne sposoby .
Warto natomiast rozumieć co jest dobre dla naszego psa .To co jest dobre dla naszego psa jest związane z psimi potrzebami a te różnią się zdecydowanie od potrzeb ludzi Często zrozumienie psa jest kojarzone z tym co dobre jest dla ludzi a jedno z drugim mało ma ze sobą wspólnego .
Każdy z was powinien wybrać dobro swojego psa w taki sposób jaki odpowiada duszy każdemu z was.To będzie najważniejsze dobro dla waszego psa .To co mówią inni jest ich dobrem wobec psów .Można się z tym zgodzić albo i nie .Każdy może dokonać wyboru
Posłużę się cytatem z pewnej książki
"Żeby kochać , trzeba skończyć z przyczepianiem innym etykietek.
Człowiek stworzył język by być wolnym , nie przewidział że może stać się niewolnikiem języka "


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
saida
Przyjaciel forum


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 1:54, 10 Lis 2008    Temat postu:

nic dodać, nic ująć ... na takie słowa czekałam ... dziękuję Alino Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sis&Carla
Miłośnik goldenów


Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Balkany
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:27, 13 Lis 2008    Temat postu:

Dzis zostawilismy Carle po raz pierwszy sama na 2 godziny. Efekt? Psiunia dostala taka pilke z parowkami upchanymi w srodku - wiec skubala przez dziury w "pilce" i nawet nie zauwazyla kiedy wyszlismy.
Kiedy moj chlopak wrocil do domu, Carla sobie siedziala w srodku i nie robila zadnych jekow, on spokojnie otworzyl drzwiczki, kazal wyjsc i wzial ja na smycz i na spacerek. Zadnych kaluz, ani kupek w srodku, obgryzala sobie patyki, miska i pilke z parowkami Very Happy

Wieczorem znow wyszlismy na 40 min. - no i znow przynajmniej bez stresu, ze zostawilismy szczeniaka samego w domu i kto wie co z tego domu zostanie (albo czy tez ona sobie nie zrobi krzywdy np . przegryzajac kabel od lodowki).
Raz jeszcze dzieki Bobek za metode - potwierdzam ,ze dziala i ze nawet laik moze tego swojego psiaka nauczyc.

PS. Mimo zamykania w transporterze - Carla i tak wlazi tam kilkanascie razy dziennie, kladzie sie, czasem idzie pogryzc patyk do srodka - wiec na pewno nie jest tak, ze to miejsce jest bardzo dla niej nieprzyjemne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kesse
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 11851
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: dolny śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:53, 13 Lis 2008    Temat postu:

Ja mysle ze troche sie zle zrozumielismy i szkoda mi ze odebralas to jako nagonkę...
Ja - zwykły prosty czlowiek bylam przerazona zostawieniem psa na 6h w klatce! pozniej kiedy wkleilaś jak to wyglada i powiedzialas ze ten czas bedzie o polowe krotszy to troche sie to zmienilo w moich oczach...

odebralas to jako nagonke a po prostu wyszlo tak ze wiecej osob myslała po prostu moim tokiem myslenia...

po wszystkich postach , zdjeciach itp zastanawiam sie aby kupic cos takiego Kessie, nauczyc ja przebywania tam... ja bym tego nie zamykała bo nei potrzebuje ale moze jej sie spodoba i bedzie lubiala tam siedziec...

z drugiej strony nasuwa sie pytanie: skoro to ma byc dla piesk aukochany domek , azyl to dlaczego trzeba psa uczyc tam przebywac?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sis&Carla
Miłośnik goldenów


Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Balkany
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:43, 14 Lis 2008    Temat postu:

kesse napisał:


z drugiej strony nasuwa sie pytanie: skoro to ma byc dla piesk aukochany domek , azyl to dlaczego trzeba psa uczyc tam przebywac?

a czemu np nalezy uczyc szczeniaki zostawania samemu w domu a nie od razu pierwszego dnia wziac plaszcz i wyjsc do roboty na 8 godzin? Przynajmniej moim zdaniem, nawet jesli psiak sie dobrze czuje w mieszkaniu, to nie znaczy, ze nie bedzie zestresowany naglym opuszczeniem przez wlasciciela. I dla mnie takie trewnowanie psa do zostaania wklatce to desezytyzacja - odczulanie na przebywanie w takim malym zamknietym pomieszczeniu.

Oswojony stopniowo z klatka nie stresuje sie tak jak np. gdyby byl nagle tam zamkniety i jego pancia znika - bo wie, ze bedzie tam siedziec jakis czas, ma swoja kostke do obgryzania, potem przyjdzie pancia i bedzie ok.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kesse
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 11851
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: dolny śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:27, 14 Lis 2008    Temat postu:

Carla to pytanie to takie moje filozoficzne rozważania... Wink
na ktore czasem nie ma co odpowiadac, ale dzieki , mysle ze masz racje Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vega
Goldeniarz


Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin

PostWysłany: Sob 22:49, 06 Gru 2008    Temat postu:

Moja wszystko gryzie co popadnie;p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sis&Carla
Miłośnik goldenów


Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Balkany
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:43, 07 Gru 2008    Temat postu:

Wlasnie dzis zostawilismy ja o raz pierwszy na dluzszy czas bez zamkniecia - mielismy wyjscie na 3 godziny, a nie chcielismy jej zamykac w klacie.
Zgonilam ja troche wczesniej w parku, dostala pare parowek w pilce...i rezultat: psinka spala rzez wiekszosc czasu, nic nie nadgryzione, dom caly i zdrowy.
Ale cwiczylismy (np ja z wychodzeniem do wyrzucenia smieci itp - zostawialalam ja na pare minut sama) i jak widac cale szczescie sa rezultaty Very Happy

A w klatce spi Smile Podczas naszej nieobecnosci, ale tez jak jestesmy w domu Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sis&Carla dnia Nie 19:44, 07 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
saida
Przyjaciel forum


Dołączył: 02 Sie 2008
Posty: 3033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 0:09, 08 Gru 2008    Temat postu:

Super!
dobre, konsekwentne wychowanie i mądra Carla Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vigusiowa
Ekspert


Dołączył: 17 Lip 2008
Posty: 1651
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:45, 08 Gru 2008    Temat postu:

To teraz Ja Kobiety wtrącę się w temacik Smile
Na początek mam pytanko:

Czy Wasze Goldasy podczas zabawy / zaczepiania Was - gryzą po dłoniach, pomimo iż mają już skończony rok - lub więcej? Laughing

Napiszę Wam dlaczego pytam.
Vigo za młodu jak szczeniak gryzł - bo to przecież normalne u szczeniaków. Oczywiście nie obeszło się u Nas bez treningów nad komenadmi "Nie wolno" czy "Źle".
Oczywiście te komendy jak i wszelkie inne do dziś dnia je utrwalamy i wogóle
Vigo za niecałe 3 tygodnie skończy rok. A gryzienie jest u niego na tle codziennym Laughing
Tzn. Jeśli psiur mój widzi, że jestem zajęta to próbuje mnie zaczepić lekkim lub troszkę mocniejszym ( no zależy jak mu się złapie ) ugryzieniem w ręke a nawet nogę Confused
Albo przy zabawie - z początku zabawy nie gryzie, ale potem to już troszkę przesadza - i w tym momencie jego uwagę odwracam np. dając mu gumową piłkę czy sznurek. Mam nadzieję,że w tej kwestii wychowania robię dobrze.

Piszę to bo nie wiem czy kiedyś mu przejdzie czy nadal będzie miał taką "szczenięcą głupawkę" ( bo juz tak to nazwałam )
Chcę przeczytać Wasze zdanie i reakcje na ten temat.

Pozdrawiamy Was serdecznie, Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
indiana
Starszy goldeniarz


Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 366
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cz-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:16, 08 Gru 2008    Temat postu:

Natalia & VIGUŚ & napisał:
Czy Wasze Goldasy podczas zabawy / zaczepiania Was - gryzą po dłoniach, pomimo iż mają już skończony rok - lub więcej? Laughing

Mój złoty chłopak ma skończony rok, a nawet trochę więcej Wink.
Nigdy nas nie gryzł po rękach, nogach, nie szarpał naszych ubrań, aby zwrócić na siebie uwagę.
Tzn. na samym początku, jako bardzo młodziutki szczeniaczek, w trakcie zabawy, gdy nie panował nad swoją ekscytacją, Indiana próbował nas podgryzać po rękach swoimi szpileczkami. Ponieważ nie jest to przyjemne szybko nauczyliśmy go, że tego nie lubimy.
A nasze szczeniątko przyjęło to do wiadomości.
Za to mógł, i nadal może, wyżywać się do woli w podgryzaniu/rozgryzaniu różnych zabawek i gryzaczków.

Indiana-szczeniak szybko nauczył się też brać bardzo delikatnie smakołyki, jakie dajemy mu z ręki. Powiem Ci, że ja w swej naiwności, myślałam wówczas, że wszystkie retrievery są takie delikatne w pysku. Oczywiście, szybko przekonałam się, dzięki psom naszych znajomych, że tak nie jest. Delikatności trzeba pieska nauczyć. Wink

Cytat:
Albo przy zabawie - z początku zabawy nie gryzie, ale potem to już troszkę przesadza - i w tym momencie jego uwagę odwracam np. dając mu gumową piłkę czy sznurek. Mam nadzieję,że w tej kwestii wychowania robię dobrze.

No, niezupełnie dobrze robisz. Zauważ - on przesadza w podgryzaniu(czyli gryzie coraz mocniej?), a Ty go nagradzasz dając mu gumową piłkę lub sznurek. Ty uważasz, że przekierowałaś jego gryzienie na zabawkę, a Twój pies uważa, że dobrze jest podgryzać człowieka, bo za to dostanie fajną zabawkę.

Za podgryzanie powinno być natychmiastowe zaniechanie zabawy.
Wkrótce piesek zauważy, że podgryzanie Ciebie nijak mu się nie opłaca.

Cytat:
Piszę to bo nie wiem czy kiedyś mu przejdzie czy nadal będzie miał taką "szczenięcą głupawkę" ( bo juz tak to nazwałam )
Chcę przeczytać Wasze zdanie i reakcje na ten temat.

Chyba niewiele psich zachowań, które nam się nie podobają, przechodzi samoistnie. Naucz Vigusia, że nie lubisz czuć jego zębów na sobie. Wink

P.S.
Natalia, czy to Ty nam się wpisałaś na YouTube?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna -> Wychowanie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin