Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Logan pogryzł dzieci-maz chce go oddać :(
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna -> Wychowanie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Fiona:)
Goldeniarz


Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 151
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Małopolska/La Rioja

PostWysłany: Śro 22:08, 31 Mar 2010    Temat postu:

Gocha2606 bardzo dziękuje za pomoc. Będę miała co robić teraz gdy mam wolne . Będę czytać i stosować się do rad Smile .

Dorota&Frodo ooo poczytam sobie .

Wafel-zwany-ciachem Smile oo to córcia młodsza od Caspra Smile .
Fiona wydaje mi się że delikatniej traktuje syna ale i tak dokazują na całego .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
clio
Starszy goldeniarz


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Suchedniów/Kielce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:15, 13 Maj 2010    Temat postu:

no i nadszedł niestety ten dzień że i my musimy podpiąć sie pod ten wątek.. Sad
Clio ma 9 miesięcy, odkąd jest u nas ćwiczymy wymianki, smaków gryzaków, wszystkiego co trzyma w pysku. Byłam pewna że idzie nam wyśmienicie bo na komende puść oddawała wszystko: kości, zabawki... wczoraj wraz z nową karmą dostała wielką wędzoną kość w prezencie, jeszcze nigdy nie miała takiej, moze to właśnie dlatego. dałam jej kość, ostrzegłam dzieci "Clio ma kość nie zblizamy się do niej bez mamy", tak na wszelki wypadek, wiecie.. Clio złapała kośc i uciekła na ogród, najpierw się na niej wytarzała, potem zaczęła obgryzać. przyszedł mój luby podszedł do suni i sprawdził, biorąc kośc do ręki, co takiego sobie tam dziamie, , oddał jej i w tej chwili podeszłam ja z dziećmi. synek wyciągną ręke żeby pogłaskać Clio,na szczęscie zdążył uciec przed jej kłapnięciem. nigdy nie widziałam zeby Clio tak sie zachowała.. kośc została zabrana.
wiem ze problem juz był wałkowany, ale ja w koncu nie wiem co teraz robić? jak sie zachowywać. tyle ćwiczyliśmy co poszło nie tak?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gocha2606
Szkoleniowiec


Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Czw 20:24, 13 Maj 2010    Temat postu:

Sama wiesz, co poszło nie tak - Clio dostała coś super - hiper wspaniałego na własność. Kość została jej podarowana.
Dostała mocnej korby na punkcie tej kości.
I co się dzieje?

Cytat:
przyszedł mój luby podszedł do suni i sprawdził, biorąc kośc do ręki, co takiego sobie tam dziamie


Ale po jaką cholerę?

I czy wydał najpierw komendę PUŚĆ i pochwalił, czy po prostu podszedł, zabrał, pooglądał, oddał i poszedł?

Cytat:
oddał jej i w tej chwili podeszłam ja z dziećmi. synek wyciągną ręke żeby pogłaskać Clio,na szczęscie zdążył uciec przed jej kłapnięciem


i teraz popatrz, co się dalej stało - nadchodzi kolejny intruz, chce MOJĄ kość, pewnie mi ją zabierze i nie odda!

Co robić?

W przypadku nowych pysznych rzeczy po prostu nie dawaj ich Clio do samodzielnego jedzenia. Cofnij się o kilka etapów - nowa pychotka - TY albo inny domownik trzyma z jednej strony, pies gryzie z drugiej.
TRZYMASZ cały czas, ani na moment pies nie dostaje tego do samodzielnego gryzienia.

Słuchaj też Clio i uważaj z tym głaskaniem, kiedy ma coś pysznego.

My, ludzie jesteśmy jacyś "myślący inaczej" - pies musi się godzić na wszytsko, cokolwiek z nim robimy, także na przeszkadzanie przy posiłku, nawet, kiedy naprawdę nie ma takiej potrzeby.

Ale popatrz na to z drugiej strony - czy Ty osobiście lubisz, kiedy ktoś Ci wyżera z talerza, albo zabiera jedzenie albo poklepuje czy głaszcze, kiedy jesz?
Chyba nie. Bo ja w takich sytuacjach czasami też warczę i kłapię zębami, chociaż podobno jestem dobrze wychowana Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kesse
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 11851
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: dolny śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:40, 13 Maj 2010    Temat postu:

Dokładnie tak to wygląda. Mężowi jakoś oddała, ale juz widziała ze następny ktoś będzie chciał zabrać, wiec klapnęła pyskiem.

Też mi sie wydaje , że mąż nie wydał żadnej z komend, wiec ćwiczenie wczesniej wymianki nie odniosło do końca sukcesu.

Ola , tak jak pisała Gocha, cofnijcie sie kroczek w tył, clio jest młodziutki i wiem ze dacie sobie rade Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monia&vero
Ekspert


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 2672
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:56, 14 Maj 2010    Temat postu:

Olu, dziewczyny mają rację... jeśli już coś dajecie Clio to zostawcie ją w spokoju, albo najpierw wydajcie komende, którą umie i rozumie "pusc"... ja myślę, ze to był tylko pojedynczy incydent, ale który z pewnością da Wam do myślenia... mam nadzieje, że juz wszystko bedzie dobrze Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
clio
Starszy goldeniarz


Dołączył: 02 Gru 2009
Posty: 446
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Suchedniów/Kielce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:33, 14 Maj 2010    Temat postu:

dzięki dziewczyny bardzo za odpowiedź i pocieszenie Smile
w zasadzie to wszystko wiedziałam,po lekturze forum tylko tak mi jakos pewniej jak ktoś mi to potwierdził a zwłaszcza takie autorytety jak wy:lol:
na szczęście nic się nie stało, tylko z mojej głupoty do tego doszło. Mój luby-Albert wydał komende 'puść' i jak oddała to pochwalił i wszystko by było dobrze gdyby mi nie wpadło do głowy jeszcze jej przeszkadzać i to z dziećmi na dodatek Embarassed

no nic, było minęło. cofamy się o kroczek i dziś znowu Clio dostanie kość z moją ręka na końcu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heresy
Starszy goldeniarz


Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ustka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:45, 28 Maj 2010    Temat postu:

Przepraszam, jeśli przeczytałam tylko pobieżnie. Rady specjalistów z pewnością były lepsze. Mnie jednak coś zastanawia.

Zabawa zabawą, ale kto jest górą: pies czy dzieci??

Jeśli pies jest dominujący nad dziećmi, to z pewnością nie da sobie odebrać rzeczy, nad którą się skupia. A także będzie atakował słabszych, gdy się do tej rzeczy zbliżą (czy jest to zabawa/miazianie z pancią czy podgryzanie czegoś).

Dlatego moim zdanie przy przedstawianiu sobie psa i dzieci warto sztucznie ustalić hierarchę. Np przy uczeniu dać dziecku powtarzać komendy i dawać jedzenie, a także brać dziecko, żeby stało koło szczeniaka, gdy ten się pożywia/bawi.

Gdy wprowadzamy psa do środowiska nieznanego (jako szenię nie miał z nimi kontaktu), watro znowu dać dziecku powtarzać kilka komend i dawać smakołyki wcześniej ogłaszając zabawę z psem. Później dziecko może zacząć stawiać miskę. No i wychodzić z domu przed psem. Co zepchnie psa na dalsze miejsce w hierarchii/ Dizecku też trzeba uświadomić, że piesek to nie zabawka i zabronić wykonywania gwałtownych ruchów w stosunku do psa. A jeśli się zauważy, że pies nie reaguje na nie jak na dominującą osobę, warto zakładać kaganiec. Moim zdaniem pies po prostu karci niżej ustawionych w hierarchii.



Ja Kenzo mogłam zabrać wszystko od początku (wiem, mam go doepiro 4 dni, ale nawet peirwszego dnia, gdy pochłaniał karmę, wiedział, że moje słowo jest najważniejsze, i gdy włożywam rękę do karmy, z początku się zdziwił, a później zaczął jeść. Tak samo nie ma problemu z zabieraniem mu miski. Pędzi za nią i mogę spowrotem nakazać SIAD i ZOSTAŃ i położyć miskę, po czym powiedzieć CHODŹ i pies jest zrelaksowany.) hierarchia dla mnei jest wszystkim. Od początku wiedziałam, jak ją ustanowić i nie mam z nim problemów. Jeśli robi coś, co mnie się nie podoba, wystarczy jeden dzień nauki (a w zasadzie 2-3 sesje) i piesek już nie zwraca na to uwagi albo zachowuje się tak, jak ja chcę.


Takie moje 3 grosze x3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka@Frida
Ekspert


Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 1768
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: warmińsko-mazurskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:30, 28 Maj 2010    Temat postu:

Heresy napisał:
(...) Zabawa zabawą, ale kto jest górą: pies czy dzieci??

Jeśli pies jest dominujący nad dziećmi, to z pewnością nie da sobie odebrać rzeczy, nad którą się skupia. A także będzie atakował słabszych, gdy się do tej rzeczy zbliżą (czy jest to zabawa/miazianie z pancią czy podgryzanie czegoś).

Aniu, teoria dominacji już się nieco zdezaktualizowała... więc niekoniecznie warto do niej sięgać. W szkoleniu i wychowaniu psa raczej trzeba zwrócić uwagę na inne przyczyny tzw. nieposłuszeństwa czy trudnego zachowania:
1. czy w jego otoczeniu nie ma innych, silniejszych, atrakcyjniejszych bodźców
2. czy pies wie, jak ma się zachować (może nikt go nie uczył, że ma być inaczej)

Cytat:
Dlatego moim zdanie przy przedstawianiu sobie psa i dzieci warto sztucznie ustalić hierarchę. (...)

Gdy wprowadzamy psa do środowiska nieznanego (jako szenię nie miał z nimi kontaktu), watro znowu dać dziecku powtarzać kilka komend i dawać smakołyki wcześniej ogłaszając zabawę z psem. Później dziecko może zacząć stawiać miskę. No i wychodzić z domu przed psem. Co zepchnie psa na dalsze miejsce w hierarchii/ Dizecku też trzeba uświadomić, że piesek to nie zabawka i zabronić wykonywania gwałtownych ruchów w stosunku do psa. A jeśli się zauważy, że pies nie reaguje na nie jak na dominującą osobę, warto zakładać kaganiec. Moim zdaniem pies po prostu karci niżej ustawionych w hierarchii.

Znów teoria dominacji... Confused

Cytat:
Ja Kenzo mogłam zabrać wszystko od początku (wiem, mam go doepiro 4 dni, ale nawet peirwszego dnia, gdy pochłaniał karmę, wiedział, że moje słowo jest najważniejsze, i gdy włożywam rękę do karmy, z początku się zdziwił, a później zaczął jeść. Tak samo nie ma problemu z zabieraniem mu miski. Pędzi za nią i mogę spowrotem nakazać SIAD i ZOSTAŃ i położyć miskę, po czym powiedzieć CHODŹ i pies jest zrelaksowany.) hierarchia dla mnei jest wszystkim. Od początku wiedziałam, jak ją ustanowić i nie mam z nim problemów. Jeśli robi coś, co mnie się nie podoba, wystarczy jeden dzień nauki (a w zasadzie 2-3 sesje) i piesek już nie zwraca na to uwagi albo zachowuje się tak, jak ja chcę.

Aniu, pies po 4 dniach niekoniecznie jest już zadomowiony... Przez kilkanaście dni na początku, gdy przywieźliśmy naszą Fridę mogliśmy wszystko jej zabrać i wszystko robić - żadnych reakcji obronnych z jej strony. Dostała np. gotowaną kość, z którą sama przychodziła i kładła się na kolana, wyjmowaliśmy ją z pyska i oddawaliśmy z powrotem. Niestety za jakiś czas jedzenie stało się dla niej bardzo ważnym zasobem (pewnie jakiś wpływ operacji żołądka i potem ograniczania jedzenia to był) i zaczęły pojawiać się oznaki niezadowolenia, gdy zbliżaliśmy się do niej w czasie jedzenia. Żeby to wyeliminować ciągle musimy ćwiczyć wymianę, oswajać ją z tym, że nasza ręka niczego jej nie odbierze na dobre... Laughing Teraz pozwala mieszać sobie w misce z karmą, wyciągać z pyszczka świństwa znalezione na dworze, ale o smaczniejsze (bardziej atrakcyjne kąski) jeszcze próbuje zawalczyć.

Ustalenie hierarchii, jak piszesz, w ciągu 4 dni i wiara w to, że utrzyma się ten układ jest dość naiwna. Nie wiesz, co za chwilę może stać się dla Twojego psa rzeczą bardziej atrakcyjną, niż karma w misce... (próbowałaś np. odebrać jej wędzone ucho albo żwacza, ulubioną zabawkę...?) Dobrze, że na razie nie masz z tym problemów, ale nie jest to takie proste, jak piszesz. Lepiej ćwiczyć według wskazań fachowców od szkolenia pozytywnego... niż opierać się na nieefektywnych teoriach - po prostu żebyś się nie rozczarowała za jakiś czas. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Duśka@Frida dnia Pią 10:31, 28 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dorota&Frodo
Ekspert


Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 2181
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:42, 28 Maj 2010    Temat postu:

Cytat:
Ja Kenzo mogłam zabrać wszystko od początku (wiem, mam go doepiro 4 dni, ale nawet peirwszego dnia, gdy pochłaniał karmę, wiedział, że moje słowo jest najważniejsze, i gdy włożywam rękę do karmy, z początku się zdziwił, a później zaczął jeść. Tak samo nie ma problemu z zabieraniem mu miski. Pędzi za nią i mogę spowrotem nakazać SIAD i ZOSTAŃ i położyć miskę, po czym powiedzieć CHODŹ i pies jest zrelaksowany.) hierarchia dla mnei jest wszystkim. Od początku wiedziałam, jak ją ustanowić i nie mam z nim problemów. Jeśli robi coś, co mnie się nie podoba, wystarczy jeden dzień nauki (a w zasadzie 2-3 sesje) i piesek już nie zwraca na to uwagi albo zachowuje się tak, jak ja chcę.


Takie zachowanie z pewnością nauczy psa pilnowania zasobów. Jak nie zmienisz swojego zachowania, to wkrótce będziesz mieć bardzo poważny problem. Przeczytaj ten wątek jest w nim napisane, dlaczego nie wolno psu zabierać miski nie dajac nic w zamian, dlaczego psu nie powinno się przeszkadzać,gdy je ; etc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum GOLDEN RETRIEVER Strona Główna -> Wychowanie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Forum.
Regulamin